Na festiwalu pojawił się Miroslav Ondricek. Człowiek który był operatorem kamery przy takich produkcjach jak "Świat według Garpa","Hair" czy "Amadeusz". Jednym słowem KTOŚ. Nie rozumiem dlaczego żaden z kolegów dziennikarzy nie pochylił się nad takim tematem. W żadnej z gazet nie widziałem rozmowy z tym panem. Czyżbyśmy byli już taką Europejską Stolicą Kultury, że nie wystarczy być jakimś tam operatorem pracującym z Formanem, żeby zasłużyć sobie na zaszczyt znalezienia się na łamach toruńskich dzienników? Niepojęte.
poniedziałek, 12 listopada 2007
Nie wystarczy być operatorem.
Na festiwalu pojawił się Miroslav Ondricek. Człowiek który był operatorem kamery przy takich produkcjach jak "Świat według Garpa","Hair" czy "Amadeusz". Jednym słowem KTOŚ. Nie rozumiem dlaczego żaden z kolegów dziennikarzy nie pochylił się nad takim tematem. W żadnej z gazet nie widziałem rozmowy z tym panem. Czyżbyśmy byli już taką Europejską Stolicą Kultury, że nie wystarczy być jakimś tam operatorem pracującym z Formanem, żeby zasłużyć sobie na zaszczyt znalezienia się na łamach toruńskich dzienników? Niepojęte.
TofiFest zakończony...
i bardzo dobrze. Pięć ciężkich dni i nocy, podczas których doprowadziłem swój organizm na skraj wyczerpania. Były wpadki i potknięcia, ale były także sukcesy. Nie myli się ten co nic nie robi. Na pohybel krytykanctwu, które wiemy, na czyj młyn jest wodą :)
A było tak:

Pojawiła się Dorota Kędzierzawska. Reżyser która z pewnością nie nastawia się na komercyjny sukces.

Goście festiwalowi byli zmuszeni odpowiadać na pytania publiczności. Te mądre i przemyślane oraz głupie i płytkie.

Dziewczyny harowały dzień i noc.

Rysiu Kruk szalał w projektorni.

Jurorzy prowadzili niekończące się dysputy.

Jarry odreagował stres który nawarstwiał się przez wiele miesięcy przygotowań do festiwalu.
A po festiwalu

zasłużony

relaks ;)
A było tak:
Pojawiła się Dorota Kędzierzawska. Reżyser która z pewnością nie nastawia się na komercyjny sukces.
Goście festiwalowi byli zmuszeni odpowiadać na pytania publiczności. Te mądre i przemyślane oraz głupie i płytkie.
Dziewczyny harowały dzień i noc.
Rysiu Kruk szalał w projektorni.
Jurorzy prowadzili niekończące się dysputy.
Jarry odreagował stres który nawarstwiał się przez wiele miesięcy przygotowań do festiwalu.
A po festiwalu
zasłużony
relaks ;)
wtorek, 6 listopada 2007
Pokażcie to każdemu znajomemu,
który zasiada za kółkiem "po piwku". Może potraktujecie to jako żenującą grę na emocjach, ale mam to w... nosie.
Drunk Driving: Jacqueline Saburido - Funny home videos are a click away
Drunk Driving: Jacqueline Saburido - Funny home videos are a click away
poniedziałek, 5 listopada 2007
Przepraszamy Pana Prezydenta
Jak zwykle niezawodny JOEMONSTER:
Przepraszamy Cię, Najjaśniejszy Panie,
Za dziada, który nie chciał spieprzać,
za dziadka z Wehrmachtu,
za szeroki front od Grzegorza Piotrowskiego i morderców księdza Popiełuszki, poprzez TVN, aż do pana Tuska,
za kłamstwo oświęcimskie senatora Bendera,
za łże elity i wykształciuchy,
za lekarzy w kamaszach,
za inteligencję, która zawiodła w dniu wyborów,
za wielkie miasta, które nas zabiły, i
za wysoką frekwencję, która nas dobiła,
za opozycję, która chce się dorwać do koryta i do rabunku,
za Donalda Tuska, który szerzy kult Huberta H.,
za chłopca na posyłki kanclerz Merkel,
za tych, co mówią „bracia” i „bliźniacy” zamiast „Pan Premier” i „Pan prezydent”,
za tego, który ostrzegał, że naród nie zniesie dwóch braci na najwyższych stanowiskach,
za ZOMO, które stoi tam, gdzie nasi przeciwnicy,
za Guentera Grassa, który podbijał blaszany bębenek Waffen SS,
za sfałszowane sondaże,
za oligarchów i krwiopijców,
za byłego znajomego, niejakiego Bartoszewskiego,
za oszalałego Kutza,
za Tuska, który porównał premiera do Urbana,
za ciemny lud,
za telewizje komercyjne z najgorszych resztek PRL,
za posłów Platformy, którym można było cofnąć immunitety, ale nie zrobiliśmy tego z litości,
za pomysł Muzeum Katyńskiego naprzeciwko ambasady Rosji,
za profesorów, którzy złorzeczą czekając na nominacje belwederskie,
za sędziów, którzy nie wiedzą, czy będą sędziami,
za białe miasteczko czerwonych sióstr,
za Tomasza Lisa, który odszedł z Polsatu bez powodu i wlazł do naszego kurnika,
za niebywale chamstwo Donalda Tuska,
za kamerę i mikrofon Zbigniewa Ziobro,
za pielęgniarki, które nie zjadły kolacji, a mówiły, że głodują,
za prezesa Netzla, którego przeceniliśmy, i
za Janusza Kaczmarka, którego nie doceniliśmy,
za ministra Lipca, który wszedł do rządu na dopingu,
za Radosława Sikorskiego, który odszedł za pięć dwunasta, z powodów tak bardzo ściśle tajnych, że nie możemy powiedzieć,
za histerię mediów i furiackie ataki,
za tych, którzy prześcigali nas w knajactwie, agresji i chamstwie,
za potężne lobby, który atakuje z furią, gdy usiłujemy bronić naszych narodowych interesów,
za polskojęzycznych byłych ministrów spraw zagranicznych będących sowieckimi agentami,
za Andrzeja Leppera, w którym dobro zwyciężyło, ale tylko na chwilę,
za pogromcę Darwina – Romana Giertycha,
za eurodeputowanego od małp – Macieja Giertycha,
za ojca dyrektora, który obraził Prezydenta i Pierwszą Damę, ale nie musi przepraszać,
za Donaldu Tusku, który musi przeprosić,
za wilki przebrane w togi Trybunału Konstytucyjnego,
za „bajki o podejrzliwości braci Kaczyńskich”,
za łosia, którego wyciągamy z bagna,
za naszych przeciwników, którzy są „strasznie mali i marni”,
za ich niedoczekanie, że dojdą do władzy,
za polskie państwo, które „do tej pory było gigantycznym skandalem”,
za oligarchów, którzy „mają pieniądze, bo skądś je mają”,
za niewychowanych dziennikarzy, którzy zadają pytania siedząc,
za publicystów, którzy piszą pod pseudonimem, jeżeli chcą napisać to, co naprawdę myślą,
za Michnika i Geremka, którzy szkodzą Polsce,
za prof. Zolla, który ma kompleks antypaństwowy,
za fałszerzy sondaży, i
za inne szatany,
Przepraszamy Cię, Najjaśniejszy Panie,
Za dziada, który nie chciał spieprzać,
za dziadka z Wehrmachtu,
za szeroki front od Grzegorza Piotrowskiego i morderców księdza Popiełuszki, poprzez TVN, aż do pana Tuska,
za kłamstwo oświęcimskie senatora Bendera,
za łże elity i wykształciuchy,
za lekarzy w kamaszach,
za inteligencję, która zawiodła w dniu wyborów,
za wielkie miasta, które nas zabiły, i
za wysoką frekwencję, która nas dobiła,
za opozycję, która chce się dorwać do koryta i do rabunku,
za Donalda Tuska, który szerzy kult Huberta H.,
za chłopca na posyłki kanclerz Merkel,
za tych, co mówią „bracia” i „bliźniacy” zamiast „Pan Premier” i „Pan prezydent”,
za tego, który ostrzegał, że naród nie zniesie dwóch braci na najwyższych stanowiskach,
za ZOMO, które stoi tam, gdzie nasi przeciwnicy,
za Guentera Grassa, który podbijał blaszany bębenek Waffen SS,
za sfałszowane sondaże,
za oligarchów i krwiopijców,
za byłego znajomego, niejakiego Bartoszewskiego,
za oszalałego Kutza,
za Tuska, który porównał premiera do Urbana,
za ciemny lud,
za telewizje komercyjne z najgorszych resztek PRL,
za posłów Platformy, którym można było cofnąć immunitety, ale nie zrobiliśmy tego z litości,
za pomysł Muzeum Katyńskiego naprzeciwko ambasady Rosji,
za profesorów, którzy złorzeczą czekając na nominacje belwederskie,
za sędziów, którzy nie wiedzą, czy będą sędziami,
za białe miasteczko czerwonych sióstr,
za Tomasza Lisa, który odszedł z Polsatu bez powodu i wlazł do naszego kurnika,
za niebywale chamstwo Donalda Tuska,
za kamerę i mikrofon Zbigniewa Ziobro,
za pielęgniarki, które nie zjadły kolacji, a mówiły, że głodują,
za prezesa Netzla, którego przeceniliśmy, i
za Janusza Kaczmarka, którego nie doceniliśmy,
za ministra Lipca, który wszedł do rządu na dopingu,
za Radosława Sikorskiego, który odszedł za pięć dwunasta, z powodów tak bardzo ściśle tajnych, że nie możemy powiedzieć,
za histerię mediów i furiackie ataki,
za tych, którzy prześcigali nas w knajactwie, agresji i chamstwie,
za potężne lobby, który atakuje z furią, gdy usiłujemy bronić naszych narodowych interesów,
za polskojęzycznych byłych ministrów spraw zagranicznych będących sowieckimi agentami,
za Andrzeja Leppera, w którym dobro zwyciężyło, ale tylko na chwilę,
za pogromcę Darwina – Romana Giertycha,
za eurodeputowanego od małp – Macieja Giertycha,
za ojca dyrektora, który obraził Prezydenta i Pierwszą Damę, ale nie musi przepraszać,
za Donaldu Tusku, który musi przeprosić,
za wilki przebrane w togi Trybunału Konstytucyjnego,
za „bajki o podejrzliwości braci Kaczyńskich”,
za łosia, którego wyciągamy z bagna,
za naszych przeciwników, którzy są „strasznie mali i marni”,
za ich niedoczekanie, że dojdą do władzy,
za polskie państwo, które „do tej pory było gigantycznym skandalem”,
za oligarchów, którzy „mają pieniądze, bo skądś je mają”,
za niewychowanych dziennikarzy, którzy zadają pytania siedząc,
za publicystów, którzy piszą pod pseudonimem, jeżeli chcą napisać to, co naprawdę myślą,
za Michnika i Geremka, którzy szkodzą Polsce,
za prof. Zolla, który ma kompleks antypaństwowy,
za fałszerzy sondaży, i
za inne szatany,
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
