Procesor 799 Megaherców??
wtorek, 26 sierpnia 2008
niedziela, 24 sierpnia 2008
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Duch walki
Mam nadzieję, że pamiętacie Erica Moussambani. Ucieleśnienie ducha walki i innych pozytywnych emocji które powinny kojarzyć się ze sportem. Jestem pewien, że pan Pierre de Coubertin popłakał się ze wzruszenia, jeśli widział to z wysokości. Przeżyjmy to jeszcze raz.
piątek, 15 sierpnia 2008
UWAGA KRETYN!!
Z premedytacją zamieszczam tutaj fotografie samochodów (tak charakterystycznych, że nie sposób je pomylić) z widocznymi numerami rejestracyjnymi (o ironio z końcówką 997). Kierowca niebieskiego Nissana traktuje drogi publiczne jak tor wyścigowy. Za każdym razem gdy go spotykam łamie przepisy UPoRD. NAGMINNIE! Facet nie robi sobie nic z czerwonych świateł, linii ciągłych, czy innych nakazów i zakazów, które w jego mniemaniu go nie dotyczą. Naprawdę mam gdzieś, że przez swoją głupotę zginie, ale najczęściej tego typu debile zabierają ze sobą na tamten świat niewinne osoby. To może być Twoja córka, dziewczyna, mąż lub żona. Drogi oglądaczu, jeśli spotkasz gdzieś niebieskiego Nissana uciekaj gdzie pieprz rośnie, bo nie masz prawa wiedzieć co temu ćwokowi wpadnie do głowi za chwilę zrobić. Jeżeli ktoś ma pomysł jak temu rajdowcy z bożej łaski przyciąć skrzydełka czekam na propozycje.

Oto inkryminowany pojazd, niestety bez kierowcy. Poniżej jego rajdowy kolega, spotykany rzadziej na ulicach Torunia, ale o nie mniejszym zacięciu.

p.s. Żeby uniknąć oskarżeń o hipokryzję, przyznaję, że jeżdżę jak większość polskich kierowców. Nie zawsze 50tką, nie zawsze w 100% zgodnie z przepisami, ale to co robi ten (słowo powszechne uznane za obelżywe) przechodzi ludzkie pojęcie. Kochani, uważajcie na te wózki.
Nie trzeba być psychologiem żeby dojść do wniosku że ich właściciele mają jakiś problem z przyrodzeniem ];-)

Oto inkryminowany pojazd, niestety bez kierowcy. Poniżej jego rajdowy kolega, spotykany rzadziej na ulicach Torunia, ale o nie mniejszym zacięciu.

p.s. Żeby uniknąć oskarżeń o hipokryzję, przyznaję, że jeżdżę jak większość polskich kierowców. Nie zawsze 50tką, nie zawsze w 100% zgodnie z przepisami, ale to co robi ten (słowo powszechne uznane za obelżywe) przechodzi ludzkie pojęcie. Kochani, uważajcie na te wózki.
Nie trzeba być psychologiem żeby dojść do wniosku że ich właściciele mają jakiś problem z przyrodzeniem ];-)
środa, 13 sierpnia 2008
PRO LIFE SUX

Gdy osoby spod znaku LGBT wychodzą na ulice żeby półnago wyginać śmiało ciało na platformach tirów i dąć w gwizdki podczas wszelakiego rodzaju pride parades podnosi się wielkie larum. Aktywiści katoliccy drą się wniebogłosy, że nie mają ochoty ich oglądać, że to skandal tak się afiszować ze swoimi przekonaniami i orientacją. Na naczepie jak wół n-ty przykład wszechobecnej w Królestwie Polandy mentalności Kalego. Jeśli mam oglądać pląsających homoseksualistów obu płci idę do gay friendly klubu albo na paradę. Widokiem wyskrobanego płodu mogę być zaatakowany zawsze i wszędzie. Nie mam ochoty oglądać jednego ani drugiego, z tym że to drugie może wyjechać zza rogu, zatrzymać się koło mnie na światłach, zaparkować pod moim oknem.
P.S. Co powiecie zakute prolife`rskie pały o dzieciach które są wyrzucane przez okna, katowane i gwałcone przez własnych rodziców? Pan tak chciał? Nie ogarniamy naszymi prostymi umysłami boskiego planu? Każdy ma swój krzyż do niesienia? FUCK YOU!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
