Zdumiała mnie niesamowita prostota i czystość tego miejsca. Składa się z nieba, słońca, piasku i wiatru. Połączenie dwóch ostatnich od razu uświadamia do czego służy chusta. Peeling serwowany przez naturę. Bolesny.
Informacje o miejscu tu i tu. Nieoceniona pomoc przy wychodzeniu z szoku kulturowego. Sam fakt, że dotarła tu cywilizacja łacińska był bardzo krzepiący. Nigdy nie byłem w Rzymie, ale ten skrawek Imperium Romanum był wówczas dla mnie cenniejszy niż całe Wieczne Miasto razem wzięte. Swojskie bocianie gniazdo. Ostatni oddech przed pogrążeniem się w śmierdzących, ciasnych uliczkach medyn.
Wuja wyjeżdża relaksować się, odpocząć od fszczonsajoncych materiałów i jedynych słusznych racji :D Życzcie Wujowi Matowi w podróży szczęścia i żadnych natrętnych muslimów na jego drodze. Za 2,5 tygodnia kilka landszaftów z podróży. Do zo!
Mój prywatny kawałek sieci. Tym co tutaj zobaczysz możesz poczuć się zirytowany/a, zażenowany/a, rozbawiony/a, zniesmaczony/a, itd. Demokracja ma to do siebie, że każdy ma prawo powiedzieć prawie wszystko. I z tego prawa będę bez krępacji korzystał. Do samego końca, mojego lub jej.
W sensie demokracji ;)