wtorek, 1 listopada 2011

Maciej Maciejowski - poznajcie prostaka.

"Miała być konf LOT ale to bydle musi się podlansować, podziękuj swoim panom z Kremla pajacu."
Wypowiedź Macieja Maciejowskiego, Wiceprzewodniczący Komisji Kultury Rady m. st. Warszawy. Stwierdzenie odnosiło się do Komorowskiego.
Nie przepadałem za Kaczyńskim, ale bydlęciem bym go nie nazwał.
Dlaczego dzień w dzień wszyscy utwierdzają mnie w przekonaniu, że rządzą nami prostaki i kmioty, bez minimum empatii i kindersztuby. Przykłady są wszechobecne.
Na moim podwórku i za płotem.

poniedziałek, 31 października 2011

Umarł Tadeusz Broś

:(
Nazwisko nic mi nie mówiło do momentu, w którym zobaczyłem twarz.
Zawsze to szkoda.
Tak, tak, im dłużej żyjemy tym więcej zmarłych znamy.
Wpadłem zwyczajowo Z. odpalić świeczkę.
Bez symboli.

Pan Broś mówi. Dobra pointa.

wtorek, 25 października 2011

Bitwa o Anglię

Podobno ostatni. Mam nadzieję, że to nieprawda, a zaledwie prawo "wieloklikania" portalowych tytułów. Oglądałem niedawno zrealizowany dokument w którym kilku z nich się wypowiadało. Wyglądali dziarsko.
Tak czy siak, Chwała Bohaterom!
Krzyżakom ku pamięci i informacji.
A tak w ogóle to:
„Bez udziału dzielnych lotników polskich, którzy wypełnili lukę, brak wyszkolonych pilotów uniemożliwiłby nam uzupełnienie dywizjonów, potrzebnych do pokonania niemieckiego lotnictwa i tym samym do uzyskania zwycięstwa w bitwie o Wielką Brytanię. Walczyli oni mężnie u boku ich brytyjskich towarzyszy broni.”
Sir Archibald Sinclair, ówczesny brytyjski minister lotnictwa.

To co powiedział Churchill się nie liczy, bo mówił o wszystkich myśliwcach.
Tyle dobrego, że co jakiś czas odczuwał zażenowanie sposobem w jaki, pożal się Boże Alianci, potraktowali Polskę.
W przeciwieństwie do Roosevelta.
4 fun

niedziela, 23 października 2011

Śmierć Kaddafiego

Stało się jako rzekłem. Mieliśmy multimedialny szoł. Ruchome obrazki z samosądu. Możliwość uczestniczenia on-line w linczu na dyktatorze.

czwartek, 20 października 2011

Idiotów nie sieją

Nie ogarniam jakim trzeba być ćwokiem, żeby wysyłać na fejzbuku zaproszenie do znajomych, a później pisać, że się zapraszanego nie znosi.
Ludzka głupota nie zna granic.