środa, 25 stycznia 2012

Wot demokracja :D

Hłe, hłe, hłe
"18:53 Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło, że z profilu Kancelarii Premiera na Facebooku usunięto wczoraj około pięć tysięcy wpisów osób, sprzeciwiających się podpisaniu przez Polskę umowy ACTA. Autorom krytycznych wpisów zablokowano też możliwość komentowania jakichkolwiek treści na facebookowej stronie KPRM - informuje RMF FM." za tvn.24

wtorek, 24 stycznia 2012

Nie dla ACTA

ACTA nieodrodna córka PIPA i SOPA.
W tajemnicy, za plecami ludzi klepią prawo. Jego powstanie wylobbowały amerykańskie koncerny fonograficzne, które walczą o przetrwanie. W dobie internetu pośrednik przestaje być potrzebny artyście. Mawiają, że dobra sztuka sama się obroni. Władza zrozumiała, że Internet potrafi łączyć ludzi. Trudno walczyć z tłumem. Też dostała na zachętę piękne narzędzia do ręki. Obydwie strony dostają co chcą. Poza tłumem w którym każdy jest Anonymus.

Nie mydlcie ludziom oczu prawami autorskimi, które większość krajów stara się chronić. Odezwało się kilku dziadów, którzy najlepsze lata mają za sobą i pozostaje im tylko odcinać kupony. No i ZAIKS. Poprawić to chyba im się nie poprawi, bo śmietankę spiją duże kotki. Nie wykluczam, że Hołdysa słucha na nielegalach pół Chin. Bayer Full miałby się o co bić:D

Opinie „waszych” prawników mam w poważaniu. Głębokim.

Nie dla ACTA, bo pomimo, że wszędzie podkreślają: „bez uszczerbku dla przepisów prawa Strony”, to gdy czytam o możliwości zniszczenia płyt np. z moimi zdjęciami, bo celnik będzie miał "uzasadnione podejrzenie", że łamię prawa autorskie, to mi śmierdzi. Poza tym kupując płyty, by te zdjęcia nagrać i tak płacę państwu, bo podejrzewa ono, że jestem złodziejem.


Wskazywanie danych osób w JAKIKOLWIEK sposób powiązanych z przestępstwem?
ACTA pozwala na działania służb wobec obywateli innych krajów i na terenie innych krajów. O dziwo, „bez wysłuchania drugiej Strony”.
Wyłączanie www, li tylko na podstawie podejrzeń?!

O zagadnieniu leków, genetycznie modyfikowanych roślin i innych bardzo skomplikowanych spraw od których aż głowa boli, nie wspomnę.

Czy ta dyktatura nadal pełza, czy coś jej z tułowia wyrasta? Chciwość pisze prawo :/

PS - A za to, proces. ZakochanyKundel zadrży przed gniewem firmy, która mu go wytoczy. Ciekawe ile firma mi odpali jako okradzionemu? :D

piątek, 20 stycznia 2012

Zamknęli Megaupload

Ale o co chodzi?
Wyznawcy turbokapitalizmu zwijają interes faceta, który: "(...) kupił za 375 tysięcy dolarów udziały upadającej firmy LetsBuyIt.com i ogłosił, że zamierza zainwestować w nią 50 milionów. Choć nie dysponował takimi pieniędzmi, akcje firmy podskoczyły o 300 procent. Schmitz błyskawicznie pozbył się swoich udziałów zarabiając 1,5 miliona dolarów (...), a w 2002 roku został aresztowany w Tajlandii i deportowany do Niemiec, gdzie oskarżono go o tzw. insider trading czyli transakcje akcjami spółki dokonywane przez osoby mające dostęp do informacji niejawnych dotyczących firmy."

Przecież greed is good :P. Wszak czujecie się wojownikami pasywów i aktywów. Informacja to skarb :P

Pytanie tylko, jak sieć, ostatnie demokratyczne medium ma się obronić przed cenzorskimi zakusami. Trzeba z tym coś zrobić.
Z problemem pszczół także.

czwartek, 19 stycznia 2012

Louis Dembitz Brandeis

I jeszcze raz to samo. Władzy wszelakiej dedykuję.

Pan Louis Dembitz Brandeis (1856-1941), sędzia Sądu Najwyższego:

"Jeśli rząd zaczyna łamać prawo, sprawia, że ludzie nim gardzą. Zachęca ich do samostanowienia prawa, stawiania się ponad nim. To rodzi anarchię. Stwierdzenie, że w sprawach karnych cel uświęca środki, czyli założenie, że rząd może popełniać przestępstwa, aby je udowodnić, przyniesie w przyszłości straszliwe konsekwencje."

A hard day's night

Skóra zdarta z palców. Bolące stawy i mięśnie. Permanentny brud za paznokciami. Dłonie pulsujące w rytm uderzeń serca.
Rozpoznanie wroga w boju.
Ciężko.

PS - Kapitan "Schifottino" wykazał się legendarną włoską odwagą i determinacją :) Niby żadne pocieszenie, że gdzieś mają gorzej, ale miło się dowiedzieć, o kimś kto jest bardziej nie na miejscu, niż ty sam :)