poniedziałek, 5 stycznia 2009
niedziela, 14 grudnia 2008
Koncert pamięci Grzegorza Ciechowskiego

Zewsząd słyszę, że mam szczęście, że mam świetną robotę, że mi zazdroszczą. Odpowiadam zawsze tą samą historyjką o miłośniku czekolady, który kupił fabrykę cukierniczą i po niedługim czasie miał dość słodyczy. Uśmiechają się, kiwają głowami, potakują. Wiem, że w głębi ducha myślą, jakie to bzdury opowiadam. Zrozumieją to tylko moknący i marznący, szlifujący bruki, psy gończe redakcji.
wtorek, 2 grudnia 2008
Zgubne skutki picia wódki
niedziela, 30 listopada 2008
Gintrowski Kaczmarski Łapiński
"Nosić miano Oliviera, kiedy jesteś Brown"
Wczoraj Gintrowski muzykował w Artusie. Poczułem się jakby ktoś kopnął mnie w podbrzusze. Użeranie się z rzeczywistością od rana do wieczora sprało moją wrażliwość. Zapomniałem o tych trzech panach. O emocjach które wzbudzają. Wyć się chce, gdy uświadamiasz sobie, jak z wiekiem rozmieniasz się na drobne :(
Na dobry koniec:
"By wolnych poznać po tym że kulawi"
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
