Kazimierz syn Stanisława w porannym programie telewizyjnym: Polskie miasta nie mające sukcesów w piłce nożnej, dobrych drużyn, rekompensują to sobie żużlem.
Coś w tym jest.
wtorek, 26 kwietnia 2011
piątek, 22 kwietnia 2011
Prędkość zabija
A gówno!
Zabija jej gwałtowne wytracenie ;)
Czuj duch na drodze, Rodacy ruszyli na święta.
Z wielkanocnymi pozdrowieniami.
Zabija jej gwałtowne wytracenie ;)
Czuj duch na drodze, Rodacy ruszyli na święta.
Z wielkanocnymi pozdrowieniami.
czwartek, 21 kwietnia 2011
Premier do Blanka, Blank do premiera
- Nie będę rzecznikiem legalizacji miękkich narkotyków, koniec i kropka. Jeśli chcecie legalizacji marihuany – wybierzcie innego premiera - powiedział premier Donald Tusk.
- Challenge accepted - powiedział Blank.
- Challenge accepted - powiedział Blank.
czwartek, 14 kwietnia 2011
Spisowa teoria dziejów, a katastrofa Smoleńska
Wyznawcą wielu jestem. Jeśli w jakikolwiek sposób to jedynie w taki. ^^
wtorek, 12 kwietnia 2011
Halo, to mówię ja
Mój były szef wymagał od nas, aby po odebraniu telefonu w firmie przedstawiać się imieniem i nazwiskiem, firmą, i grzecznie pytać w czym można pomóc. Wówczas, z mojego punktu widzenia bzdura, bo czego czytelnik może chcieć od działu foto? Tak więc przedstawiałem się jako "dział foto", i w 99% przypadków od razu przekierowywałem do pismaka. To z nim ludzie chcą rozmawiać, a nie z jakimś tam fotoreporterem. Ten 1 % to byli inni foto :) Natomiast co do zasady nie mam zastrzeżeń. Koncepcja zacna. Ot kindersztuba. Stosuję ją z powodzeniem dziś.
Teraz sam muszę wisieć na telefonie i wydzwaniać. Do urzędów, do wójtów i gmin. Jest tragedia. Dzwoniąc do urzędu chcę wiedzieć z kim rozmawiam. Niestety inaczej widzą to urzędnicy i sekretarki. NIKT, dosłownie NIKT, przez te wiele miesięcy nie przedstawił mi się z imienia i nazwiska. Zazwyczaj rozmawiam z urzędem, albo z sekretariatem. To jest moc. Człowiek czuje się taki malutki gdy przez słuchawkę mówi do niego urząd gminy :)))) Konsternacja, gdy pytam się o personalia - bezcenna. Tak więc moi drodzy, szczególnie ci biorący publiczną kasę, przestańcie chować się za urzędową anonimowością. Przypominam, o czym pewnie często zapominacie - to Wy jesteście dla Nas. Wy dla społeczeństwa, nie odwrotnie. Gwoli ścisłości petent to nie ktoś kogo spuszczamy na drzewo. Etymologia słowa od łacińskiego petens, czyli prosić, żądać, wymagać. Żądać/wymagać, paniatno?
Teraz sam muszę wisieć na telefonie i wydzwaniać. Do urzędów, do wójtów i gmin. Jest tragedia. Dzwoniąc do urzędu chcę wiedzieć z kim rozmawiam. Niestety inaczej widzą to urzędnicy i sekretarki. NIKT, dosłownie NIKT, przez te wiele miesięcy nie przedstawił mi się z imienia i nazwiska. Zazwyczaj rozmawiam z urzędem, albo z sekretariatem. To jest moc. Człowiek czuje się taki malutki gdy przez słuchawkę mówi do niego urząd gminy :)))) Konsternacja, gdy pytam się o personalia - bezcenna. Tak więc moi drodzy, szczególnie ci biorący publiczną kasę, przestańcie chować się za urzędową anonimowością. Przypominam, o czym pewnie często zapominacie - to Wy jesteście dla Nas. Wy dla społeczeństwa, nie odwrotnie. Gwoli ścisłości petent to nie ktoś kogo spuszczamy na drzewo. Etymologia słowa od łacińskiego petens, czyli prosić, żądać, wymagać. Żądać/wymagać, paniatno?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)