wtorek, 8 listopada 2011



Rozdział Kościoła od Państwa. Moderator parafialny na stronie urzędu gminy.
Niby modernie, a jednak zaścianek. Takie trochę vintage :D

poniedziałek, 7 listopada 2011

PLP Toruń 2011


Serce roście :D Tak to teraz się robi w Toruniu :D
Lata temu człowiek oglądał one4one i podziwiał, zazdrościł. Teraz rodzime produkcje niewiele ustępują tamtym amerykańskim. Cudownie, że komuś się chce. Wspaniale, że poziom organizacji turnieju w niczym nie przypomina turniejów sprzed lat - kretowiska, gówna, a do powietrza daleko. Po prostu PRO. "Fellas" na koszulkach, to cieszy serce jak nic. Bez względu na to co się działo. Przyglądam się ewolucji brandu jakim stało się GF, troszkę jak staruszek siedzący na ławce przed domem, podziwiający raczkującego wnuka. Nie wiedzieć kiedy wnuk wrócił z magisterium.
Cieszy, bardzo cieszy.

PS - Za pociśnięcie WU gratulacje specjalne Panowie :D

piątek, 4 listopada 2011

Sieć ze ściany

Nareszcie! Wielki dzień w domu Gucia! W końcu wyrwałem się getta cyfrowego wykluczenia. Mamy w domu internet z gniazdka. Koniec problemów z transferem, koniec problemów z wysyłaniem i ściąganiem plików, koniec problemów z pracą!
To trochę tak, jak wykąpać się po miesiącu w ciepłej wodzie :) Z tym, że ciepła woda nie jest niezbędna do pracy.
Nie zapomnę tego sędziwego kretyna z TARR S.A. w Toruniu, który stwierdził, że internet nie jest mi potrzebny do pracy. Z kretynem się nie dyskutuje :)
Whatever. Życie wraca powoli do normy.

czwartek, 3 listopada 2011

Mentalne złogi

Na świecie jest tyle piękna... czasami boję się,że tego nie wytrzymam... i pęknie mi serce - powiedział Ricky Fitts.

Mam to samo, ale piękna nie ma tutaj za grosz.
Ile można znieść spazmów matek, którym zginęły/zabiły się/zostały zabite/zaginęły dzieci. Łkania żon, których mężów zabili pijani kierowcy, kobiet których siostry mogły jeszcze długo i szczęśliwie żyć. Ile spalonych domów oglądać.

Żebym z kamienia był...

To wszystko gdzieś się odkłada, zalega złogami, warstwa po warstwie. Dzień po dniu zatruwa myśl. Gnije gdzieś w środku. Nie da się tego zracjonalizować. Wyprzeć. Pytanie tylko ile wytrzymasz, jak długo dasz radę brać się z tym za bary.

Gdy żartujesz z tego, ludzie patrzą na Ciebie jak na dewianta. Jakby sami durnie nie chichotali, gdy ich nerwy były napięte jak postronki. Gdy wulgaryzujesz, patrzą jak na gruboskórnego chama, zapominają, że targani emocjami robią to samo.

Zrozumieją ci, którzy żyją tak samo. Jest w województwie taki jeden, ale z nim nie chce mi się o tym gadać.

"Mariany" uciszyły Bonieckiego

Ksiądz Adam Boniecki decyzją władz zgromadzenia Księży Marianów ma zakaz wypowiadania się w mediach i publicznych wystąpień.
Dlaczego?
Bo nie bronił obecności krzyża w Sejmie i nie potępił Janusza Palikota.
Ktoś ma jeszcze wątpliwości co do charakteru i sposobu działania KK?
Omerta rulez.
Poniżej screenshot z "portalu myśli konserwatywnej". Pogromy budut? Budut, budut...

Komentarz na tymże portalu: "Nareszcie!Wreszcie przyłożono temu pseudo -duchownemu!Miejmy nadzieje,iż jemu przyłożą raz na zawsze...oczywiście przez restrykcje w łonie zakonu!"
Jakże pełen chrześcijańskiej miłości bliźniego...

"Przeklerykalizowanie życia społecznego jest w obecnych czasach nie tylko niewskazane, ale i niemożliwe (...). Dzisiaj jesteśmy w świecie laickim, to rozdzielenie jest zupełnie uzasadnione i na miejscu."
Może gdyby kler zrozumiał to co mówi Boniecki, oddaliłby w czasie nadejście Czasu Apostazji.