wtorek, 28 lutego 2012

Doktorzyca ministra Asia Mucha

"- Preferuję "pani ministro", jeżeli można poprosić - odpowiedziała Tomaszowi Lisowi Joanna Mucha na pytanie, jak powinno się do niej zwracać."

Ni mniej, nie więcej, jeno "kury Wam szczać prowadzać".
Od dawna obserwuję to, co tzw. feministki robią z językiem. Choćby psycholożka - mi osobiście kojarzy się ze wściekłą lochą. Pilotka - taka czapka?
Takich koszmarków językowych pojawia się coraz więcej. Czekam na "kierowczynię" i "kapitankę", "motorniczkę" lub "motorniczynię".
Oślepieni wewnętrznym przymusem osiągnięcia celu, wystawiamy się na śmieszność.

PS - Niedługo zamiast do ojczyzny będziemy wracać do "matczyzyny" :/

niedziela, 26 lutego 2012

Radość w domu Gucia :))))))))))))))))))))))

Od życia nam się nic nie należy. Tyle posmakujesz, ile wyrwiesz. Wyrywam odrobinę. Zazwyczaj za swoje :D Trzeba sobie robić prezenty. Zbyt długo się wstrzymywałem. Obok pudełka "Suplement", pojawiło się pudełko "Syn marnotrawny". Hell yeah!!!

"Jestem młody, nie mam nic i mieć nie będę.
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał..."

"Do ciała mi przywarła,
Przeszkadza żyć i spać,
A tłum się cieszy z karła,
Co chce giganta grać."

"Lecz nawet gdy mnie diabli wezmą
Poświadczy świętych figur rząd,
Że jeden garbus karku nie zgiął
Wśród upodlonych klątw."

"Zawodzi przed bałwanem
Półślepy kapłan – łgarz
I każdym nowym zdaniem
Hartuje pancerz nasz."

"Choć tyle wiemy własnym doświadczeniem:
W nas jest Raj, Piekło -
I do obu - szlaki."

Jakby napitek, który Zagłoba sączył, nie dla chamów ;)
Wysycone.

Kabotyn, pomyślisz. Myśl co chcesz. Chcesz coś powiedzieć, come to papa :P

PS - Was to nawet nie wzrusza, Wyście dawno wybrali,
Sen o wierzbie płaczącej sczezł.

PS2 - Tyle, że się chłopa do grobu odprowadziło. Z satysfakcją konstatując obecność auta na blachach CT, z naklejką kreski.org :)

piątek, 24 lutego 2012

Chorość i radość

Choróbsko wujka dopadło. Spocony, zaflegmiony, oczadziały. Doskonale wiesz jak to jest czuć się jak kupka kupki. A był przekonany, że tej zimy uda się bezkolizyjnie. Nic to Basieńko. Ma na horyzoncie cel. Jeden z wielu, ale lepiej skupiać się na tych przyjemnych.
Choćby z nieba leciały krowie placki, a p-osłowie klepnęli najdurniejszą specustawę w historii Bolandy, 11 lipca AD 2012 obowiązkowo stawić się w Rybniku. Żeby sobie potem w brodę nie pluć, jak to drzewiej bywało. Śpieszmy się ich kochać. Dinozaurowie rocka tak szybko odchodzą ;)

środa, 15 lutego 2012

Miłość rodzicielska


Mistrz. "Będziesz musiała oddać za naboje" :)
Dzień pod śniegiem, kowboj mocno poprawił nastrój.
Miało być o Dętym Walentym, czy też jak mówi K., Dniu Tynkarza. Będzie inną razą, czas odśnieżać.

wtorek, 14 lutego 2012

Back Into the Past


I weź tu cżłecze oddziel legale od nielegali. A co jeśli wszystko zdigitalizuję? Trzymać okładki z hologramami w szufladzie co by legalności dowieść? :D

PS - NIK w 3/4 losowo wybranych do kontroli urzędach stwierdził ustawianie "konkursów" na stanowiska. W 3/4!!! Gnoje nie mają żadnych zahamowań. Brak elementarnego poczucia przyzwoitości. Btw zastanawiałem się czy M. nadal pracuje w marszałkowskim :P
PS2 - Wytłumaczcie mi, ja prosty robotnik, za co zapasiony Rafał Kapler otrzyma 570 tys. zł premii.

WE DON`T FORGET!