niedziela, 29 sierpnia 2010

Powódź 2010

, i jej podglądacze

Bardzo fajny artykuł o powodziowym podglądactwie. O wycieczkach ludzi stęsknionych widoku tragedii. Skojrzyło mi się trochę z gapiami na wypadkach. Choćby wypadek w środku lasu, zawsze znajdą się ciekawscy. Na rowerze, grzybiarze, ludzie z lasu, z dzieckiem na ręku. Spragnieni czegoś niecodziennego. Gapie.

Fotoreporterzy doskonale wiedzą o o chodzi. Ci którzy stoją z aparatami w komórkach.



Cholera. Pod artykułem taki link. Admin ponownie się nie ogarnął :/